Picie zimnej wody a wychłodzenie organizmu

Dziennie powinniśmy przyjmować minimum 2 litry płynów. Jak się jednak okazuje, powiedzenie „zimna woda zdrowia doda” nie przekłada się tak bardzo na dobrą kondycję naszego organizmu, a tylko niepotrzebnie go wychładza i obniża odporność. Dlaczego tak się dzieje i czemu, wraz z rosnącą popularnością picia zimnej wody, coraz więcej osób dotyka syndrom zimnych rąk i nóg?

Czego się napijesz?

Powszechnie wiadomo, że należy wypijać 1,5-2,5 litry wody dziennie – w zależności od indywidualnych potrzeb, wynikających między innymi z płci, wieku, trybu pracy, aktualnej pory roku i częstotliwości podejmowania aktywności fizycznej. Odpowiednie nawodnienie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Woda jest głównym budulcem ciała człowieka  i odpowiada za wiele istotnych procesów w nim zachodzących – m.in. rozpuszczanie oraz transport pokarmów.

Niedobór z kolei, może skutkować zaburzeniami koncentracji, spadkiem kondycji fizycznej i umysłowej oraz sennością. Dlatego prawidłowy poziom płynów jest niezbędny do zdrowego funkcjonowania, o czym więcej przeczytasz tutaj. Czy jednak picie zimnej wody to jedyna dostępna opcja?

Faktycznie organizmowi należy dostarczać około 2 litrów płynów każdego dnia, jednak mogą one mieć różną postać. Co więcej, jedne z nich są bardziej, a inne mniej korzystne dla naszego zdrowia. Oprócz czystej wody, pamiętajmy o warzywach, owocach oraz herbacie, ziołach, kawie i napojach mlecznych. Dlaczego więc woda stała się taka popularna?

Na pewno jest łatwo dostępna, tania, można się jej napić wszędzie i nie zawiera kalorii. Niektórzy nawet twierdzą, że zwiększa ilość spalanych kalorii, gdyż przyjmując zimną wodę, organizm musi ją ogrzać – zużywając przy tym więcej energii. Ta wygoda ma jednak niestety swoją cenę.

Picie zimnej wody a wychłodzenie organizmu

Coraz częściej spotykamy się z dokuczliwym zjawiskiem zimnych rąk i nóg. Wynika ono z wychłodzenia organizmu i nie chodzi tylko o temperaturę wskazywaną na termometrze. Wychłodzenie organizmu ma miejsce, kiedy organizm stale zalewany jest zimnym pożywieniem i napojami – szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Niesie to za sobą szereg dolegliwości, prowadzących w końcu do pojawienia się bardziej skomplikowanych chorób.

Organizm w naszym klimacie – chłodnym i wietrznym – najlepiej przyswaja ciepłe, gotowane jedzenie i to samo dotyczy przyjmowanych płynów. Wówczas niepotrzebnie nie traci energii na ich ogrzanie – i nie chodzi tu tylko o spalenie kilku dodatkowych kalorii, ale olbrzymi wysiłek, którego celem jest ochrona nerek, żołądka, wątroby i jelit przed wychłodzeniem. Z czasem, jeśli nie dostarczamy sobie – przynajmniej częściowo – ciepłego pożywienia, w tym również płynów – wycieńczone narządy nie funkcjonują tak jak powinny i stopniowo odmawiają posłuszeństwa. Pojawiają się kłopoty z krążeniem, czyli syndrom zimnych rąk i nóg, wypadanie włosów, problemy z cerą. Coraz bardziej dokuczliwe stają się dolegliwości ze strony układu pokarmowego, przez co organizm nie jest tak dożywiony, jak powinien. W dalszej fazie przychodzi spadek samopoczucia, pogorszenie się koncentracji, słaba odporność, nasilenie alergii, mogą wystąpić nawet objawy depresyjne. Nie bez przyczyny tak popularne są obecnie dolegliwości pęcherza – jego przeziębienia, infekcje i stany zapalne. Wszystko to z powodu nadmiernego wychłodzenia organizmu, którego należy unikać.

Jak sobie pomóc?

Jedyną metodą na pozbycie się wychłodzenia organizmu jest zmiana nawyków. W pierwszej fazie niezwykle pomocne będą rosoły, o których więcej przeczytasz tutaj. Nie tylko rozgrzeją, ale także wzmocnią i poprawią odporność. Doskonale sprawdzą się także kąpiele w macierzance oraz rozgrzewające herbaty ziołowe.

Im więcej pojawi się ciepłych, gotowanych posiłków, tym lepiej. Już po dwóch tygodniach takiej kuracji, połączonej oczywiście z wykluczeniem picia zimnej wody, następuje znaczna poprawa. Wówczas można wprowadzić zdrowe nawyki na stałe.

Doskonale sprawdzą się herbaty ziołowe, które oprócz właściwości nawadniających,  mają także szereg działań pomocniczych. Zapewniając sobie 2 litry płynów dziennie, możemy przy okazji wpłynąć na wiele aspektów swojego zdrowia. Dzięki temu nie tylko zastosujemy świetną profilaktykę, która zaprocentuje w przyszłości, ale przy okazji, za pomocą ziół, możemy sprawić między innymi, że sylwetka będzie smuklejsza, cera bardziej promienna, a cellulit zniknie na zawsze. Podczas treningu, zamiast wody, doskonale sprawdzi się czystek, który przy okazji pomoże usunąć toksyny z organizmu.

Skoro prawidłowe nawodnienie jest tak istotne, zadbajmy o to, aby popijać coś, co przyniesie korzyści dla naszego zdrowia i pięknej sylwetki.

Zdrowe nawyki

Oczywiście wychłodzenie organizmu nie nastąpi z dnia na dzień, nie pojawi się też po wypiciu jednej butelki wody. Składa się na nie wiele czynników. Należy do nich między innymi dieta – czy tworzą ją posiłki ciepłe czy zimne, stopień podejmowanej aktywności fizycznej – trenujący organizm będzie bardziej rozgrzany od nieaktywnego oraz aktualna pora roku – latem zimna woda jest mniej obciążająca, niż w miesiącach chłodnych. Jeśli jednak chcemy prowadzić zdrowy tryb życia, to należy zadbać o swoje ciało i nie obciążać jego funkcjonowania. Co więcej, warto je dodatkowo wspomóc, a takie działanie mają zdecydowanie herbaty ziołowe, które obok zdrowej zbilansowanej diety, są jednym z najbardziej wartościowych elementów, jakie możemy sobie zapewnić.

PODZIEL SIĘ