Najlepszy sposób na chłodne dni? Napary ziołowe!

Co najchętniej pijemy, by rozgrzać się po powrocie ze spaceru, zakupów, albo pracy? Filiżankę kawy, gorącej czekolady, a może kubek herbaty z cytryną? Są bardzo popularne, ale to nie wszystkie możliwości. W chłodne dni warto sięgnąć po coś bardziej… tradycyjnego. Świetną propozycją są herbaty, które znane były już naszym pra, pra, pradziadkom, kiedy to na nasze tereny jeszcze nie trafiła czarna herbata, cytryna, czekolada, ani kawa. Mowa oczywiście o naparach ziołowych.

W naszym regionie, szczególnie w chłodniejsze miesiące roku, warto zwrócić szczególną uwagę na to, co pijemy. Kiedy za oknem chłodno, wietrznie i wilgotno, zdrowo byłoby zimną wodę mineralną i surowe soki zastąpić czymś ciepłym. Dzięki temu, organizm nie tracąc energii na ogrzewanie chłodnych napojów, wzmocni pracę narządów wewnętrznych i zbierze siły, by walczyć z przeziębieniami i kiepskim nastrojem. To zaś pozwoli ustrzec się przed infekcjami i wirusami.

Ziołowe ambrozje

− Niegdyś, by przyrządzić ciepły napar, zbierano to, co rosło w ogrodzie lub na pobliskiej polanie i komponowano z tego ulubione mieszanki – między innymi z liści porzeczki, poziomki i jeżyny. Z czasem umiejętność tworzenia mieszanek ziołowych i podawania coraz to smaczniejszych naparów, stała się prawdziwą sztuką i znalazła szerokie grono wielbicieli – mówi Michał Korżawski – producent, ale przede wszystkim pasjonat herbat ziołowych.

Ambrozja Antyprzeziębieniowa
Ambrozja Antyprzeziębieniowa EcoBlik

Dopracowywane przez wieki receptury, którymi raczyli się nasi przodkowie, dziś ponownie podbijają serca koneserów, którzy bardzo często, tradycyjną czarną herbatę, całkowicie zastępują herbatami ziołowymi – dodaje Korżawski.

Wśród ziół wyróżniamy zioła silne – jak na przykład piołun i kobylak i tych nie należy popijać na co dzień, a jedynie doraźnie, leczniczo. Większość ziół ma jednak niezwykle delikatne działanie i doskonale nadaje się do komponowania ulubionych mieszanek i popijania ich zamiast zwykłej herbaty. Przy dłuższym i regularnym stosowaniu, ze względu na określony skład i zawartość ziół o takich, nie innych właściwościach, poprawi się stan naszej skóry, praca układu pokarmowego, bądź zostanie usunięty nadmiar toksyn z organizmu. Będą to jednak działania niezwykle łagodne, poprawiające ogólny stan zdrowia, regulujące pracę całego organizmu, a co za tym idzie – budujące dobre samopoczucie. Takie herbaty nie zawierają także kofeiny i przygotowane z ekologicznych składników – czyli takich pochodzących ze sprawdzonych źródeł – umilą nam chwile spędzone w pracy, jak i staną się doskonałym uzupełnieniem odprężającego wieczoru w domowym zaciszu. Dobrze skomponowane, dobrane do indywidualnych potrzeb i upodobań, podane z domowym syropem z malin, porzeczek, albo wiśni – z pewnością korzystnie wpłyną na nasz nastrój.

Zimne ręce, zimne stopy…

Są jednoznacznym sygnałem, że potrzebujemy więcej ciepła i świadczą o silnym wychłodzeniu nerek, a co za tym idzie – całego organizmu. Przyczyna bardzo często leży w popijaniu chłodnych napojów − które przynajmniej na czas jesienno-zimowy warto zastąpić rozgrzewającymi herbatami ziołowymi. Podane z dodatkiem imbiru i łyżeczką miodu, świetnie rozgrzeją i poprawią krążenie. − Dla osób z objawami silnego wychłodzenia, szczególnie polecam mieszankę na bazie lipy, bzu czarnego, macierzanki, cząbru i jarzębiny – rozgrzeje i wzmocni, a podana z malinami – dodatkowo zachwyci i przypomni prawdziwy smak lata – mówi Michał Korżawski. Wielu wielbicieli znalazł także delikatny napar z macierzanki i kurdybanku, który wzmocni cały organizm, uchroni przed przeziębieniami i przyjemnie rozgrzeje. Wyśmienicie smakuje z dodatkiem wiśni w syropie, a popijany regularnie, skutecznie zlikwiduje problem wiecznie zimnych stóp i dłoni.

Na bazie tych samych ziół, warto przygotować gorącą, wzmacniającą kąpiel. Nie tylko rozgrzeje, ale także odpręży, zregeneruje i zapewni doskonały sen – a ten zadba o naszą odporność. Proste i sprawdzone sposoby na dokuczliwe zimno.

Tekst przygotowany dla portalu

ekologiapl